czwartek, 25 listopada 2021

Od Katfrin CD Mikey'ego

 Kurwa mać. Czy ja jako normalny prawowity i przykładny obywatel nie mogę spokojnie wypić drinka? Tylko kłócić się i pilnować swojego starszego braciszka. Przecież to moja główna misja w całym moim życiu. Miałam ochotę strzelić mu w kark i wyprowadzić za ucho jak małego dzieciaka, którym zresztą w tym momencie był. Gdzie jest Gabriel, który powinien go ogarnąć. Fuknęłam na brata, a w tym samym momencie zrobiło mi się strasznie gorąco, a obraz zaczął mi migotać. W dodatku moje gardło zaczęło mnie palić i kurczyć się. Spojrzałam na drinka, który był czerwony. Wiśnie? Fuck oby nie. Spojrzałam na Bella, który przestał się uśmiechać. Usłyszałam parę słów nim zemdlałam albo z paniki albo z powodu zbyt małej ilości tlenu w organizmie.

wtorek, 23 listopada 2021

Od Mikey'ego CD Rhys [+18]

Minął miesiąc od tamtego dnia. Zdjęcie szwów, potem gipsu, a następnie rehabilitacja. Szła całkiem sprawnie, mimo kilku dosyć sporych kłótni. Dochodziło nawet do rękoczynów, ale to na, kiedy indziej, gdyż teraz jakby nie patrzeć mam nawał pracy. Foto modeling, przeszedł na dalszy plan, przez tamten wypadek, musieli sprawdzić wszystkich, do tego też doszedł zaplanowany wyjazd. Miał trwać około tygodnia gdzieś za granicą, dokładnie jeszcze nie wiadomo. Dlatego też, gdy oni planują, ja mogę zająć się innymi sprawami. Przyszedł nowy towar, który trzeba rozprowadzić i znaleźć nowych kupców. Różni się od innych, wyglądem, kształtem oraz smakiem i tym całym działaniem. Nazwali to "Białe szaleństwo", a też drugą nazwę "Alice". Chemik dołożył coś od siebie, gdyż co pigułki się różnią. Dlatego też trudno rozpoznać je, czy to rzeczywiście Alice albo Białe szaleństwo.

poniedziałek, 22 listopada 2021

sobota, 20 listopada 2021

Od Lwa CD. Brook

 Lew zrozumiał powagę sytuacji dopiero, kiedy znalazł się w swoim domu. Nie miał styczności z trupami chyba od czasu kontaktu z narkotykami. Wkraczając do mieszkania odpalił papierosa. Szachista był teraz zamieszany w zabójstwo, nie był bezpieczny. Przetrząsnął mieszkanie w poszukiwaniu drobnej skrzynki, której nie widział od dawna. Gdy w jego rękach znalazło się już owe sosnowe pudełko, Lew przesunął metalowy zatrzask i był w stanie zajrzeć do środka. Na czerwonym, śliskim materiale ułożona była Beretta. Brunet sprawił sobie broń, gdy dołączał do Carrein, ale od tamtego czasu nie miał zbytnio okazji do jej użycia.

czwartek, 18 listopada 2021

Od Rhysa - CD Harveya

 Wizyta brata tylko mnie zdenerwowała. Jak zawsze zresztą. Czasem zastanawiałem się, dlaczego to wszystko się tak między nami potoczyło. Dlaczego w przeszłości zrobiłem tyle rzeczy, za które przyszło mi do dziś płacić. Widok Harveya czy kogokolwiek z rodziny wciąż przypominał mi o poprzednich latach. Przylot do Londynu nie był jedynie sposobem na zarobienie pieniędzy na rehabilitację Nathaniela. Nie tylko o to chodziło. Chciałem po prostu, najzwyczajniej w świecie... uciec. Zniknąć im wszystkim z oczu. Byłem tchórzem. Nie chciałem widzieć nikogo z rodziny. Żałowałem tego dnia w którym wydarzył się wypadek. I zapewne będę żałował go do końca życia, nawet jeśli nasz najmłodszy brat odzyska sprawność w nogach i ogólnie wróci do bycia danym sobą. Jedynym sposobem, w jaki mogłem wyrazić, że żałuję, było zdobycie pieniędzy na kolejne kosztowne rehabilitacje, a wcześniej na operację.