wtorek, 12 lipca 2022
poniedziałek, 11 lipca 2022
Od Beatriz - CD Kirke/do Zeno
Od Calixte - CD Anraia/do Harveya
OD Faye CD Zeno
- A jeśli tego nie zrobię? Zmusisz mnie? – na moje usta wpłynął pewny siebie uśmieszek. Nie bałam się i nie miałam zamiaru pokazać, że jest inaczej. Przeszłam dużo gorsze rzeczy, a ta w porównaniu do nich jest nawet przyjemna. – Poza tym może ty też mi zdradzisz kim naprawdę jesteś, skoro tak bardzo boisz się mnie i tego, że węszę wśród twoich ludzi. Co takiego ukrywasz Panie Moretti?
- W tym momencie to ty jesteś na przegranej pozycji – spojrzałam na niego z politowaniem. Biedny, biedny Zeno. Z całej siły uniosłam mogę do góry by po chwili mój piszczel spotkał się z kroczem mężczyzny. To była moja okazja, żeby się uwolnić. Kiedy ten zgiął się w bólu przyłożyłam lufę do jego głowy.
Od Lukrecji - CD Harveya & Anraia
Nie musiałam długo myśleć nad odpowiedzią i od razu przytaknęłam. Może komisariat to nie było miejsce, w którym chciałam przebywać, ale teraz.... powinnam zacząć się przyzwyczajać, a przynajmniej miałam taką nadzieję. W końcu Harvey i ja teraz.... no właśnie kim my w ogóle dla siebie jesteśmy? Dorosłość wymagała od nas powagi, a jednocześnie nie było tutaj miejsca na jakieś żałosne pytania 'Czy zostaniesz moją dziewczyną?', a w głębi duszy sama siebie pytałam czy ja tego potrzebuję?
-I tak nie mam dzisiaj nic lepszego do roboty... - skwitowałam jedynie tym jego wypowiedź po czym oboje opuściliśmy mój pokój kierując się na dół. W międzyczasie musieliśmy iść do Zeno, bo na pieszo nie zamierzałam stąd iść, a jedyną osobą, która dysponowała sensownym środkiem transportu był właśnie on. Nie był zadowolony z tego, ze przychodzę tylko gdy czegoś chcę, ale tez nie odmówił mi. Nie należał do tego typu rodzeństwa, który swoją troską przerastał nawet rodziców.
Wychodząc z willi rzuciłam kluczyki Harveyowi, który złapał je w jedną rękę i przyjrzał się brelokowi zawieszonemu tuż przy nich.
