piątek, 15 października 2021
Od Apolline do Kirke
czwartek, 14 października 2021
Od Justina CD Hiddena
- Ja też się gubię.
- W takim razie co to wszystko ma znaczyć? – Podniósł delikatnie głowę do góry i spojrzał mi w oczy. W jego wzroku było widać zdezorientowanie i… niepewność? Z pewnością czuł się w tej sytuacji dość zagubiony, nie dziwię mu się.
- Ja… Nie wiem.
- Nie wiesz?
- W sensie… Eh Hide sam nie wiem.
Podniósł się na łokciach przy czym skrzywił lekko z bólu ale spojrzał na mnie już pewniej.
- Justin czego ty chcesz?
Od Rhysa CD Vincenta
To, że obawiałem się spotkania z Vincentem było niedomówieniem. To nie była zwykła obawa, a ogromny strach, gdyż wiedziałem, że nie wykonałem najlepiej powierzonego mi zadania. Wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Miało pójść gładko, a wyszło jak zwykle. Miałem pozbyć się ciała po cichu. Tymczasem uzbierałem grupę pomocników, dodatkowo wplątując w to dwie niewinne osoby, z czego jedna - policjant, zakończyła życie. Zabraliśmy się za to wszystko w nieodpowiedni sposób, ale to był mój pierwszy raz. Nigdy nie grzebałem ciała.
środa, 13 października 2021
Od Vincenta CD Rosjanki
Ciężko było mi powiedzieć jakimi uczuciami obdarzałem kobietę, która od pewnego czasu mieszkała u mnie. Nie ukrywałem, że pociągała mnie seksualnie, w końcu była naprawdę atrakcyjna. Nigdy nie zamierzałem traktować jej jako podwładną, służącą czy niewolnika. Nie kochałem jej - ale chciałem, by czuła się u mnie bezpieczna. Chociaż jej tego nie okazywałem, wiedziałem, że sama uważała, że lepiej jej było u mnie niż tam, gdzie przebywała ostatnimi czasy.
Od Taigi CD Rhysa
Historia mężczyzny trochę mną wstrząsnęła. Młodszy brat, który jest chory i któremu musi pomóc, no tak w każdym kraju leczą najlepiej i najszybciej dopiero jak dostaną ustaloną ilość pieniędzy. Domyślam się, że skoro jest zdolny do takich kroków to suma jaką muszą uzbierać też nie może należeć do najmniejszych. Przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w blanta, zanim zaciągnęłam się po raz ostatni, w końcu musiał się skończyć. Wróciłam wzrokiem do Rhysa. Teraz nieco bardziej rozumiem jego sytuacje. Dlaczego taki wesoły chłopak z poczuciem humoru, potrafiący tak dobrze piec, musi zajmować się tak czarną i niewdzięczną fuchą. Nie chciałam już więcej go wypytywać o rodzinę, chorobę, kiedy się to zaczęło. I tak wiele mi powiedział, a musiało to być dla niego trudne.