piątek, 15 października 2021

Od Apolline do Kirke

 Na zewnątrz było okrutnie zimno. Temperatura dorównywała tej w zimowych porach roku, choć był dopiero październik. Czułam, jak bardzo marznie czubek mojego nosa i czerwienieją mi policzki, ale mimo wszystko w tym mroźnym powietrzu było coś magicznego, nostalgicznego, co napawało mnie spokojem.
   Tego wieczoru byłam szczególnie wykończona. W moich planach jest zorganizować na wiosnę projekt społeczny, w który trzeba włożyć naprawdę sporo pracy. Pojawiło się z nim dziś kilka powikłań, dlatego musiałam osobiście się tym zająć i zostać parę nadprogramowych godzin więcej w pracy. Ale jestem z siebie zadowolona, bo udało mi się rozwiązać większość problemów.
   Nie chciałam wracać do domu, bo wiedziałam, że zastanę tam jedynie głuchą ciszę i całkowitą pustkę. Potrzebowałam teraz odpoczynku, ale ze świadomością, że wokół mnie nie jest martwo. Z tego względu nie zastanawiałam się długo nad wyborem miejsca. Od zawsze w takich momentach kierowałam się do mojej ulubionej kawiarni w mieście.

czwartek, 14 października 2021

Od Justina CD Hiddena

Przytuliłem Hiddena uważając aby nie go nie uszkodzić i pocałowałem go w czoło.
- Ja też się gubię.
- W takim razie co to wszystko ma znaczyć? – Podniósł delikatnie głowę do góry i spojrzał mi w oczy. W jego wzroku było widać zdezorientowanie i… niepewność? Z pewnością czuł się w tej sytuacji dość zagubiony, nie dziwię mu się.
- Ja… Nie wiem.
- Nie wiesz?
- W sensie… Eh Hide sam nie wiem.

Podniósł się na łokciach przy czym skrzywił lekko z bólu ale spojrzał na mnie już pewniej.
- Justin czego ty chcesz?

Od Rhysa CD Vincenta

To, że obawiałem się spotkania z Vincentem było niedomówieniem. To nie była zwykła obawa, a ogromny strach, gdyż wiedziałem, że nie wykonałem najlepiej powierzonego mi zadania. Wszystko potoczyło się nie tak, jak powinno. Miało pójść gładko, a wyszło jak zwykle. Miałem pozbyć się ciała po cichu. Tymczasem uzbierałem grupę pomocników, dodatkowo wplątując w to dwie niewinne osoby, z czego jedna - policjant, zakończyła życie. Zabraliśmy się za to wszystko w nieodpowiedni sposób, ale to był mój pierwszy raz. Nigdy nie grzebałem ciała.

środa, 13 października 2021

Od Vincenta CD Rosjanki

Ciężko było mi powiedzieć jakimi uczuciami obdarzałem kobietę, która od pewnego czasu mieszkała u mnie. Nie ukrywałem, że pociągała mnie seksualnie, w końcu była naprawdę atrakcyjna. Nigdy nie zamierzałem traktować jej jako podwładną, służącą czy niewolnika. Nie kochałem jej - ale chciałem, by czuła się u mnie bezpieczna. Chociaż jej tego nie okazywałem, wiedziałem, że sama uważała, że lepiej jej było u mnie niż tam, gdzie przebywała ostatnimi czasy.

Od Taigi CD Rhysa

Historia mężczyzny trochę mną wstrząsnęła. Młodszy brat, który jest chory i któremu musi pomóc, no tak w każdym kraju leczą najlepiej i najszybciej dopiero jak dostaną ustaloną ilość pieniędzy. Domyślam się, że skoro jest zdolny do takich kroków to suma jaką muszą uzbierać też nie może należeć do najmniejszych. Przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w blanta, zanim zaciągnęłam się po raz ostatni, w końcu musiał się skończyć. Wróciłam wzrokiem do Rhysa. Teraz nieco bardziej rozumiem jego sytuacje. Dlaczego taki wesoły chłopak z poczuciem humoru, potrafiący tak dobrze piec, musi zajmować się tak czarną i niewdzięczną fuchą. Nie chciałam już więcej go wypytywać o rodzinę, chorobę, kiedy się to zaczęło. I tak wiele mi powiedział, a musiało to być dla niego trudne.