poniedziałek, 11 lipca 2022

Nowa Postać - Sean Colley!

 KONTAKT: Rhys#7089

Od Faye CD Zeno

- Nie mogę udzielić ci takich informacji – tak, to też była gra. Miałam już w głowie plan jednak nie mogłam od razu wyśpiewać mu wszystkiego jak leci. Zacisnęłam dłonie w pięści i przybrałam pozycję gotowości do ataku. Tego się chyba nie spodziewał. Przewrócił oczami jakby znudzony i stał w miejscu. Nie czekając na jego ruch ponownie wycelowałam nogą prosto w jego głowę jednak i tym razem udało mu się mnie powstrzymać. Wycelowałam kolejne ciosy pięściami, których również unikał lub kontrował. Przyszedł czas na podłożenie się. Pozwoliłam mu uderzyć się łokciem w brzuch do tego stopnia, że aż zgięło mnie w pół. To pozwoliło mu na zaciśnięcie dłoni na moim gardle i przywarcie mnie do ściany. Wbiłam paznokcie w jego rękę z nadzieją, że poluzuje trochę uścisk. 

- Daj mi jeden powód – warknął i zacisnął dłoń mocniej. Jęknęłam cicho.

Od Zeno - CD Rimmy & Maxa

 Odkąd Rimma pojawiła się kancelarii miałem nieco więcej czasu, by dobrze przejrzeć wszystkie papiery i dokładniej ogarnąć sprawy, które do tej pory czekały na pełną dokumentację. Moje asystentki nie nadążały, a Blair jeszcze średnio się do czegokolwiek nadawała, dlatego nowa dziewczyna mocno mnie odciążyła. Dzisiaj nie miałem akurat żadnych klientów, dlatego spokojnie siedziałem w biurze co chwilę upijając łyk swojej ulubionej kawy. Nie ukrywałem tego, że gdy nikt nie patrzył to po prostu przeglądałem telefon zwłaszcza teraz kiedy szykował się jakiś nowy zrzut nietestowanej broni, a ja chciałem jak najszybciej uzyskać informacje gdzie dokładnie trzeba będzie się udać. 

Przelatywałem palcem w dół drugą ręką chwytając filiżankę i przysuwając sobie do ust, gdy nagle do pomieszczenia wpadła Blair. Nie pukała - weszła jak do siebie. 

- Rozumiem, ze mnie możesz nie lubić, ale tutaj panują jakieś zasady. - warknąłem niezadowolony z jej bezpośredniej postawy, a mimo to kompletnie nic sobie z tego nie zrobiła. Usiadła na kanapie pod ścianą i również wyciągnęła swój telefon. Czuła się tutaj swobodnie zwłaszcza dlatego, że o wszystkim wiedziała i w każdej chwili mogła mnie wsypać. 

niedziela, 10 lipca 2022

Od Zeno - CD Lydii & Faye

 Lydia i siłownia to był pomysł, który na samą myśl powodował uśmiech na mojej twarzy i jeszcze większe rozbawienie wewnątrz mnie, które nie mogło przedrzeć się przez moją gruboskórność. Trzeba było ją w końcu nauczyć samoobrony, wzmocnić mięśnie, bo na obecnym etapie nie była w stanie nawet trzymać broni tak jak należy, a odrzut mógłby ją zabić. W swoim arsenale prawdopodobnie nawet nie znalazłbym tak malutkiego pistoletu żeby jej wręczyć, a szczerze mówiąc miałem już plan na ta dziewczynę. 

Snajper w drużynie by się przydał zwłaszcza teraz kiedy na karku mieliśmy Serpents, które na bank nie odpuści tego wszystkiego co im zaserwowałem. Policja na salonach nie była częstym widokiem tym bardziej, że to wyszło ode mnie i szef tamtej mafii na pewno już to wykalkulował. Teraz trzeba było wszystkich bardzo starannie pilnował, bo na pewno w pierwszej kolejności wezmą się za tych najsłabszych i tych, którzy znajdują się jak najbliżej mnie. 

Od Jupitera Do Rimmy

Gdy tylko udało mi się usiąść na wygodnej i nowej kanapie, wówczas dopiero teraz mogłem odpocząć. Lot samolotem trwał naprawdę długo, potem zebranie swoich walizek do odpowiedniego pojazdu. Dojazd na odpowiednią dzielnicę, by móc dotrzeć do nowo zakupionego domu i móc w końcu odsapnąć po tym wszystkim. Wrócenie do Londynu graniczyło z cudem, a moje siostry nieco to skomplikowały. Kikka zmieniła plany w ostatniej chwili, musiała gdzieś wyjechać. Jak to ona powiedziała "W Londynie pojawię się za tydzień albo za dwa, w tym czasie się zaaklimatyzuj i możliwe, że za parę dni zjawi się Cat. Więc nie będziesz sam". Z nią zawsze coś.