niedziela, 24 lipca 2022

Od Lukrecji - CD Melissy & Harveya

 Widziałam, że moja siostra i chłopak dobrze się ze sobą dogadywali. Melissa zawsze bardzo szybko znajdowała wspólny język z mężczyznami czego trochę jej zazdrościłam. Ja byłam nieco bardziej skrępowana tym wszystkim, bo poważne związki nigdy mi nie wychodziły ze względu na moje... życiowe zajęcie. Harvey chyba jeszcze nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, z czym wiąże się czasami praca modelki. Nagie sesje i praktycznie robienie wszystkiego o co poprosi fotograf, a już nie wspominając nawet o sesjach z innymi mężczyznami... 

- Lukrecja? - zostałam wyrwana z zamyślenia, bo najwidoczniej stałam w miejscu i wpatrywałam się w podłogę. Poderwałam głowę zerkając na Harveya, który wydawał się wyraźnie mną zmartwiony. Ostatnio coraz częściej odpływałam - To ja wczoraj piłem czy ty? - zaśmiał się odgarniając niesforny kosmyk włosów z mojego policzka. 

-To pochwal się na jakiej imprezie byłeś?- Mell podchwyciła temat jeszcze zanim w ogóle odpowiedziałam przez co jego uwaga zwrócona była ponownie na nią. 

Nowa Postać - Isaac Cameron!

KONTAKT: Livari#8488

Od Natalie CD Romaise

Po tak długim czasie w którym tak naprawdę byłam trzeźwa, wrócenie do baru, żeby utopić swoje smutki w alkoholu było.. żenujące. Odkąd moje drogi złączyły się z Hidden'a, nie odwiedzałam już klubów średni kilka razy w tygodniu. Trochę się naprostowałam? Próbowałam sama walczyć z problemami jakie ostatnio napotkałam i wiedziałam, że muszę robić to na trzeźwo. Zwłaszcza teraz, kiedy zajmowałam się owym chłopakiem i koniec końców, tymczasowo z nim zamieszkałam. 

Od Harveya - CD Melissy & Lukrecji

 Pobudka po jakże wspaniałym spotkaniu integracyjnym nie należała do najprzyjemniejszych. Kiedy się obudziłem, pierwsze co zauważyłem to brak Lukrecji obok mnie. A przecież to przy niej zasnąłem. Jej miejsce było puste i zimne, musiała już dawno wstać. Westchnąłem w poduszkę, zbierając się do wstania. Nie mogłem przecież leżeć tu cały dzień. Doceniłem fakt, że udało mi się wczoraj wziąć prysznic. Teraz nie miałbym na to siły. Samo podniesienie się do pozycji siedzącej stanowiło nie lada wyczyn. Dłuższą chwilę siedziałem na łóżku, próbując zmobilizować się do założenia ubrań. Najchętniej bym się tym nie przejmował i paradował w samych bokserkach, lecz w pamięci miałem, że to dom rodzinny państwa Moretti i nie wiedziałem czy przypadkiem nie natrafię na kogoś z rodziny, na ten przykład jej braci.

Od Zeno - CD Faye & Beatriz

 Jeżeli kiedykolwiek powiedziałem, że moja cierpliwość jest wręcz anielska i nikt nie jest w stanie wyprowadzić mnie z względnej równowagi to...kłamałem. W chwili, gdy ujrzałem delikatny, triumfalny uśmieszek Faye, który naprawdę był mało co zauważalny, a następnie spojrzałem na sms'a, którego dostałem od Lydii - coś się we mnie zagotowało. Zacisnąłem mocniej pięść starając się zapanować nad słowami i czynami, które mogłyby być aż nad zbyt niekontrolowane. 

- Co jej powiedziałaś? - po kilku wdechach i wydechach zwróciłem się do niej widząc jak popyla do kuchni nadal będąc w totalnym negliżu. Nim odpowiedziała załapałem ja za nadgarstek i zdecydowanym ruchem odwróciłem w swoją stronę. - Pytam...

-Nic. Nie chciała gadać. Po prostu odwróciła się i wyszła, a co ty w ogóle taki oburzony tym faktem?