POKOJ 1 - Lukrecja & Harvey
LUKRECJA
Nie sądziłam, że Harvey jest taki zaborczy. Spojrzałam do góry chcąc zobaczyć jaki ma teraz wyraz twarzy, ale kiedy zapytał o to, czy wszystko w porządku od razu się uspokoiłam. W sumie to on raczej nie był tak bardzo bojowo nastawiony, a teraz po prostu w obecności tylu mężczyzn mógł poczuć się zagrożony. Ucałowałam go w policzek co wyraźnie go uspokoiło i bez zbędnego gadania pociągnęłam w stronę mojego starego pokoju. Niech reszta się tutaj kłóci o to gdzie kto śpi, a my na razie się grzecznie ulotnimy. Dexter zazwyczaj tak żartował. Teraz kiedy był z Hiddenem mogliśmy się po nich spodziewać wszystkiego, a Harvey nie był do tego jeszcze tak przyzwyczajony jak ja i reszta.