Spojrzałem w lustro kolejny raz przeczesując palcami włosy. Jasne kosmyki opadały mi niesfornie z jednej strony na oczy i chciałem je trochę odgarnąć, jednak zawsze wracały na swoje miejsce. W sumie wyglądało to i tak lepiej niż moja fryzura od razu po wstaniu lub co gorsza gdy postanawiałem, że od dziś będę miał krótkie włosy - zwykle tej decyzji żałowałem już kilka minut po wyjściu od fryzjera, ale ciągle łapałem się na tym samym i nie uczyłem na "błędach przeszłości".
piątek, 20 sierpnia 2021
Od Taigi CD Rhysa
- Najchętniej bym odpowiedziała, że wino, ale nie mają - westchnęłam rozczarowana - Mają za to dobre malibu, które poproszę - Uśmiechnęłam się do barmana. Mężczyzna skinął głową i zajął się przygotowaniem mojego drinka, musiałam się jednak pilnować, żeby się za bardzo z nimi nie rozpędzić.
- Ja jednak zostanę przy whisky z colą i lodem - Również posłał delikatny uśmiech barmanowi, kiedy stawiał przede mną kolorowego drinka z kawałkami owoców uwieszonymi na brzegach szklanki. Wzięłam słomkę do ust, delikatnie sącząc alkohol, którego niestety nie było w ogóle czuć - Przepraszam za spóźnienie, taksówkarz chyba specjalnie jechał dłuższą trasą - Dodał po chwili, kiedy widział, że oderwałam się od słomki.
czwartek, 19 sierpnia 2021
Od Lydii CD Lan
Błądziłam między wieszakami u boku Lukrecji, która była zdecydowanie bardziej zadowolona z całego tego przedsięwzięcia.
- Może ta? - sięgnęła po jeden z wieszaków, na którym wisiała czarna, obcisła i zdecydowanie za krótka sukienka. W odpowiedzi pokręciłam tylko głową, a zmarnowana półwłoszka ruszyła dalej. - Jak to się stało, że poznałaś mojego brata?
- Zbieg okoliczności - schowałam ręce do kieszeni bluzy i dalej podążałam za dziewczyną.
- Zbiegiem okoliczności było też to, że ktoś cię pobił? - odwróciła głowę i spojrzała mi prosto w oczy. Nie wiedząc co odpowiedzieć wzrok skierowałam na jeden z manekinów. Swoją drogą sukienka, którą miał na sobie była… idealna? Lukrecja widząc jak na nią patrzę również skierowała wzrok w jej stronę. Uśmiechnęła się nieznacznie widząc, że w końcu coś wpadło mi w oko. Nie czekając na jakąkolwiek reakcję z mojej strony wsunęła dłoń pod moje ramię i pociągnęła za sobą w stronę ekspedientki. - Prosimy przynieść sukienkę z wystawy w rozmiarze… - i tutaj przyjrzała się dokładniej mojej posturze. - S. Do tego weźmiemy jeszcze - rozejrzała się po półce z butami, dokładnie badając każdą parę. - Jaki rozmiar nosisz? - rzuciła nawet nie patrząc w moją stronę.
środa, 18 sierpnia 2021
Od Rhysa CD Taigi
Zdecydowanie bardziej odpowiadało mi towarzystwo samej dziewczyny niż tej zgrai z mafii do której należałem. Miała jednak rację, należało wrócić by rozwiać wątpliwości na temat tego, czy żyjemy i nawzajem się nie pozabijaliśmy. Jeśli miałbym być szczery, to jedyną osobą jaka by zginęła, byłaby mną. Mogłem się założyć, że Taiga szybciej pozbawiłaby mnie życia, niż choć pomyślałbym by ją zabić. Nikogo jeszcze nie zabiłem. Jeszcze.
- Pieprzyliście się? - zapytał Greg, zarzucając na moją szyję swoją wielką łapę. Uwiesił się, przygniatając nieco swoim ciężarem. - Ładna lalunia, prawda?
Przy okazji rozlał na mnie nieco alkoholu, którego resztki znajdowały się w butelce. Po prostu pięknie. Skrzywiłem się zniesmaczony. Co za obrzydliwy facet. Dlaczego akurat jemu musiałem towarzyszyć przy zleceniach? Wolałbym każdą inną osobę, tylko nie jego. Szczerze moja niechęć do niego zaczęła się pogłębiać z każdą minutą.
Od Taigi - CD Rhysa
Uśmiechnęłam się do siebie, myśląc nad jego słowami. Czy towarzystwo mi się nie znudziło. O dziwo nie, nie był nudny, nachalny, czasami nawet bywał zabawny, a także był całkiem przystojny i siedząc obok niego czułam miłą woń męskich perfum.
- Chętnie bym gdzieś poszła - Podałam mu dłoń i wstałam na proste nogi otrzepując się z piasku. - Ale jeżeli się nie pojawimy zacznie być to dla nich podejrzane, zaczną się oskarżać nawzajem, że jedno drugie zabiło, i jeszcze tam się poleje krew - westchnęłam.
- Coś w tym jest, chociaż gdzieś miałem nadzieję, że tego nie powiesz głośno - Uśmiechnął się, chowając ręce do kieszeni z uśmiechem.