niedziela, 12 czerwca 2022
Od Anraia - CD Felixa/Do Harveya
sobota, 11 czerwca 2022
Od Felixa - CD Harveya/ Do Anraia
Co to w ogóle było za pytanie? Albo inaczej... czy ja miałem jakieś inne wyjście? Skoro mój przełożony tak ochoczo zajął się tą sprawą nie sposób było odmówić tym bardziej, że przecież to była moja praca. W tym momencie zastanawiający był jedynie fakt, ze podszedł do tego tak emocjonalnie. Czyżby dziewczyna, która przed chwilą tak prędko wyszła z mieszkania w jakiś sposób na niego wpłynęła? Może to zwykły zbieg okoliczności, a może kryło się za tym coś więcej?
Bez większego zastanowienia podałem mu dłoń, a na mojej twarzy zagościł lekki uśmiech. Nie musiałem długo czekać, aż Harvey będzie gotowy do wyjścia na komendę, bo w końcu była jeszcze wczesna godzina. Na spokojnie zdążymy opowiedzieć o tym reszcie zespołu i przedyskutować możliwe plany działania w tym przypadku. Być może ktoś z nas był już wtajemniczony w sprawę i wiedział coś więcej?
czwartek, 9 czerwca 2022
Od Calixte - Do Julleny
Choć od czasu, gdy Calixte po raz ostatni przekroczył próg londyńskiego komisariatu jako podejrzany o szeroko pojęte działania na gruncie informatycznych oszustw minęły już prawie trzy lata, wciąż nie mógł z całą mocą powiedzieć, że wśród policyjnych szeregów czuje się jak w drugim domu. Jakaś część jego duszy nadal wyrywała się w kierunku często ekstremalnych doznań związanych z życiem na krawędzi, które odczuwał, gdy działał na zlecenia rządzących miastem mafii oraz zdecydowanie mniejszych płotek czekających na odpowiedni moment, by zaatakować tych będących na szczycie. Dopóki jednak udawało mu się ją skutecznie uciszać, nic złego nie miało prawa się stać. A on z całą pewnością nie chciał zatracić jedynej szansy na wyrwanie się z bagna, którym wcześniej się otaczał. Tym bardziej, że gdyby stracił obecną posadę i trafił za kratki, jego malutka siostrzenica, oczko w głowie, natychmiast trafiłaby do domu dziecka, a tego z pewnością nie potrafiłby sobie wybaczyć. Obserwując jej codzienne zabawy i wysłuchując jej coraz trudniejszych pytań o to dlaczego nie może spotkać się z matką, a także kim jest właściwie jej ojciec, czuł że coś w nim pęka. Nie potrafiłby przecież wyznać tej kruchej istotce, że jej tata był handlarzem narkotyków, który zakończył swój parszywy żywot na kilka miesięcy przed tym, gdy się urodziła z powodu poderżnięcia gardła przez jednego ze swoich wrogów, a Kenda prawdopodobnie już nigdy nie będzie mogła jej uściskać. Wymyślał więc różne historyjki, by uśpić jej dziecięcą czujność, zastanawiając się jednocześnie co zrobi, gdy Eurydice wreszcie odkryje, że przez tyle czasu ją okłamywał. Czy będzie w stanie zrozumieć, że robił to tylko po to, by ją chronić ? Że starał się, by nie musiała cierpieć za błędy swoich przodków (w tym jego własne) ? Miał taką nadzieję, bo w przeciwnym wypadku mogłaby jeszcze zrobić coś tak głupiego jak niespodziewana ucieczka z domu.

