Pobudka po jakże wspaniałym spotkaniu integracyjnym nie należała do najprzyjemniejszych. Kiedy się obudziłem, pierwsze co zauważyłem to brak Lukrecji obok mnie. A przecież to przy niej zasnąłem. Jej miejsce było puste i zimne, musiała już dawno wstać. Westchnąłem w poduszkę, zbierając się do wstania. Nie mogłem przecież leżeć tu cały dzień. Doceniłem fakt, że udało mi się wczoraj wziąć prysznic. Teraz nie miałbym na to siły. Samo podniesienie się do pozycji siedzącej stanowiło nie lada wyczyn. Dłuższą chwilę siedziałem na łóżku, próbując zmobilizować się do założenia ubrań. Najchętniej bym się tym nie przejmował i paradował w samych bokserkach, lecz w pamięci miałem, że to dom rodzinny państwa Moretti i nie wiedziałem czy przypadkiem nie natrafię na kogoś z rodziny, na ten przykład jej braci.
niedziela, 24 lipca 2022
Od Zeno - CD Faye & Beatriz
Jeżeli kiedykolwiek powiedziałem, że moja cierpliwość jest wręcz anielska i nikt nie jest w stanie wyprowadzić mnie z względnej równowagi to...kłamałem. W chwili, gdy ujrzałem delikatny, triumfalny uśmieszek Faye, który naprawdę był mało co zauważalny, a następnie spojrzałem na sms'a, którego dostałem od Lydii - coś się we mnie zagotowało. Zacisnąłem mocniej pięść starając się zapanować nad słowami i czynami, które mogłyby być aż nad zbyt niekontrolowane.
- Co jej powiedziałaś? - po kilku wdechach i wydechach zwróciłem się do niej widząc jak popyla do kuchni nadal będąc w totalnym negliżu. Nim odpowiedziała załapałem ja za nadgarstek i zdecydowanym ruchem odwróciłem w swoją stronę. - Pytam...
-Nic. Nie chciała gadać. Po prostu odwróciła się i wyszła, a co ty w ogóle taki oburzony tym faktem?
Od Ryeon - Do Shey
Ze snu wyrwał ją dźwięk SMS-a dobiegający z jej niewyciszonego telefonu. Niechętnie otworzyła oczy i przez chwilę wpatrywała się w biały sufit. Wiedziała, że powinna wyciszyć ten telefon, gdy kładła się spać o drugiej wieczorem. Zawsze kolejna minuta snu, która jednak nie robiła jej szczególnej różnicy. Jej organizm był dla niej bardzo dziwny, bo nieważne, czy spała trzy godziny, czy dziesięć godzin, nie była nigdy wyspana i mogłaby spać jeszcze dłużej.
Od Setha - CD Natalie & Hiddena
Wizyta w apartamencie chłopaka powoli z sekundy na sekundę zamieniała się w niezręczne spotkanie. Na samym początku nie spodziewałem się zastać jego dziewczyny. W zasadzie nadal nie wiedziałem, czy faktycznie nią była czy nie. A tym bardziej tego, że wejdzie w tak niewłaściwym momencie. I to wcale nie tak, że nie potrafiłem utrzymać jakiejś tajemnicy dla siebie. W tym akurat byłem bardzo dobry. Musiałem ukrywać przed własnymi rodzicami to, że od wielu lat nie wzdycham do płci pięknej, a do chłopców. Wiedząc jednak jacy dokładnie byli, po dziś dzień nie zdobyłem się, aby im wyznać, że jestem stuprocentowym gejem. Nie zareagowaliby dobrze zważywszy na fakt, że już nie mogli się doczekać wnuków, a przecież nie miałem nawet dwudziestki! Bawiło mnie to, jakie snuli plany na przyszłość. Szkoda, że okażę się dla nich jedynie rozczarowaniem. To z Natalie było po prostu zbiegiem okoliczności. Odrobinę mi ulżyło, gdy okazało się, że wiedziała o sekrecie Hiddena. I to wcale nie była moja wina.
