niedziela, 9 października 2022

Od Anraia - CD Sumiere

Anrai stał na parkingu pod komisariatem, wzrokiem odprowadzał oddalający się samochód Sumiere dopóki nie zniknął on z jego pola widzenia. Wsunął ręce do kieszeni, wziął nieco głębszy wdech.
Szczerze nie spodziewał się, że tak szybko z zaledwie jednego szczura i palca rozwinie się taka sprawa. Obstawiał trochę coś mniejszego... wróć, po prostu tak chciał. Mógł jednak przyznać (bez bicia), że nie przypuszczał takiego, hm, zamieszania się La Delli w ten cały bajzel. Wydawało się, że kobieta już wcześniej nad tym pracowała. Robiła wrażenie jakby wiedziała, o co mniej więcej chodziło. Anrai miał nadzieję, że to coś z poprzedniej pracy i ona najzwyczajniej w świecie kontynuowała, bo tak szczerze mówiąc tracił do niej zaufanie – a nie darzył jej zbyt dużym od początku.
Odwrócił się, podniósł wzrok na wejście na komendę. Wtem szybkim krokiem ruszył w jego stronę.
Wieczór już jakiś czas temu się rozpoczął, lecz nie było specjalnie późno. Część policjantów jeszcze nie skończyła swojej pracy, a niektórzy to pewnie ciągnęli nadgodziny. Anrai co prawda mógł iść do domu, ale postanowił kogoś odwiedzić: trochę z nim porozmawiać, coś w pośredni sposób zaproponować. A nuż pojawi się potencjał do interesujących rzeczy.

środa, 28 września 2022

Od Cassandry - CD Anraia/do Harveya

 Jeśli myślał, że będzie próbowała go zatrzymać, był w błędzie. Tak samo zresztą, jeżeli ubzdurał sobie, że w przyszłości poprosi go o pomoc przy zgłębianiu tajemnicy, która faktycznie kryła się za śmiercią jej poprzednika. Nigdy nie należała do tego typu kobiet, które uniżenie błagały przedstawicieli płci przeciwnej o jakąkolwiek pomoc. Zwłaszcza, gdy byli jej prawie obcy tak jak wciąż przecież jeszcze Anrai (którego imię na pewno na długo zapadnie jej w pamięć ze względu na specyficzne cechy charakteru powodujące, że przypominał jej buntującego się nastolatka). 

poniedziałek, 26 września 2022

Od Romaise - CD Andrew

 - Jak myślisz, rzeczywiście tam pójdzie i opowie o wszystkim ? - Zwróciła się do plączącej się pod jej nogami kotki jako do jedynej istoty w pomieszczeniu po wyjściu mężczyzny. Nie żeby oczekiwała jakiejś odpowiedzi, no może poza zwykłym miauknięciem, ale tak bardzo chciała jeszcze raz usłyszeć te słowa na głos. Brzmiały na tyle pięknie i niosły ze sobą tak wielką nadzieję na ciut lepsze jutro, że aż nie mogła w to uwierzyć. 

niedziela, 25 września 2022

Od Andrew - CD Romaise

– Pomogę. Jutro to zgłoszę.
Setki różniących się od siebie myśli opętały jego umysł do tego stopnia, że w pewnym momencie już nie wiedział, co miał robić. Obawiał się, że źle postąpi i zaszkodzi nie tylko kobiecie, ale też sobie. Jednakże po tej całej intensywnej rozmowie z Romaise nie potrafił już jej odmówić. Za głęboko wpadł, nie było odwrotu. Zrobi to, co powinien. Pójdzie do tunezyjskiej ambasady, zgłosi sprawę. I pozostawi resztę osobom, które lepiej się znały na takich rzeczach.
Spuścił wzrok na zegarek, który nosił na nadgarstku. Spędził już trochę czasu w mieszkaniu kobiety, więc pojawiło się ryzyko, że ludzie, którzy nią rządzili niespodziewanie się pojawią. W końcu pewnie nigdy nie zwiastowali swojego przybycia w żaden sposób. Wyprostował się, poprawił swoją koszulę. Jeszcze raz zmierzył Romaise wzrokiem.
– Chyba powinienem już iść – oznajmił.
Usłyszawszy jego słowa kobieta posłała mu pytające spojrzenie.
– Nie zrozum mnie źle – mówił dalej Andrew. – Po prostu nie chcę, żeby... oni nagle tu przyszli i mnie zobaczyli. Wtedy nici z planu.
Romaise jakiś czas mu się przyglądała, w końcu jednak odpowiedziała:
– Dobrze... Nie będę cię więcej zatrzymywać.
– To – na moment się zawahał – do zobaczenia. Dobra herbata – dodał trochę niezręcznie.
Odwrócił się i wyszedł z mieszkania.

Od Sumiere CD Anrai [16+]

Dokładnie trzynaście. Tak jak podejrzewałam. Moje podejrzenia dotyczyły pewnej sprawy, nad którą pracowałam przez ostatni rok. Została ona zamknięta, a moje przenosiny tez tego dotyczyły. Były czymś takim jak zamknięcie mi gęby, bym nie drążyła już tego. Naprawdę dużo wiedziałam o sprawie, odkryłam większość dowodów. Jednakże o dziwo po czasie one zniknęły i zaczęły się groźby w postaci szczura i palca. Do tej pory nie wiadomo kto za tym stoi. Dlatego zdziwiło mnie, że teraz coś takiego po dopiero kilku dni pracy mnie to spotkało i jestem na celowniku do odstrzału, dlatego czym prędzej trzeba to sprawdzić i zakończyć tę sprawę, niż ona zakończy mój żywot.