środa, 13 października 2021

Od Taigi CD Rhysa

Historia mężczyzny trochę mną wstrząsnęła. Młodszy brat, który jest chory i któremu musi pomóc, no tak w każdym kraju leczą najlepiej i najszybciej dopiero jak dostaną ustaloną ilość pieniędzy. Domyślam się, że skoro jest zdolny do takich kroków to suma jaką muszą uzbierać też nie może należeć do najmniejszych. Przez dłuższą chwilę wpatrywałam się w blanta, zanim zaciągnęłam się po raz ostatni, w końcu musiał się skończyć. Wróciłam wzrokiem do Rhysa. Teraz nieco bardziej rozumiem jego sytuacje. Dlaczego taki wesoły chłopak z poczuciem humoru, potrafiący tak dobrze piec, musi zajmować się tak czarną i niewdzięczną fuchą. Nie chciałam już więcej go wypytywać o rodzinę, chorobę, kiedy się to zaczęło. I tak wiele mi powiedział, a musiało to być dla niego trudne. 

Od Rosjanki CD Vincenta

    Nie sądziłam, że kastracja może potrwać tylko kilka chwil, zawsze myślałam, że to długi i skomplikowany zabieg. Pan Harper jednym strzałem pozbawił Johna przyrodzenia, prawdopodobnie nieodwracalnie - chociaż nie wiem, nie miałam czasu się bliżej przyglądać. Dlaczego Harper uratował mnie przed nimi? Nie lubi się dzielić, to na pewno to. Musiałby znaleźć kogoś innego, gdybym złapała jakąś chorobę weneryczną. 
    Weszliśmy do mieszkania, on bez słowa poszedł do swojego gabinetu. Chciałam go zapytać, co mogę zrobić, jak pomóc - do gabinetu nie wolno mi jednak wejść. Zaczekam.
- Kurwa mać! - usłyszałam jego ryk, po tym głuche uderzenie.

wtorek, 12 października 2021

Od Rhysa CD Mikey'ego

 Będąc w szpitalu, podczas odwiedzin Mikey'ego, obserwowałem dziwnych ludzi kręcących się w pobliżu. Widząc, że chłopak ich zna, nie wtrącałem się. Pewnie to ktoś ze znajomych lub rodziny. Stałem na uboczu i starałem się nie przeszkadzać. Cała ta sytuacja z wypadkiem była straszna. Mogłem się tylko domyślać, co tam się wydarzyło. Gdyby coś takiego mnie spotkało, zapewne unikałbym takich miejsc do końca życia. Całe szczęście, że Mikey oprócz uszkodzonych kończyn był cały. W szpitalu dobrze się nim zajęli.
Kiedy w końcu Mikey mógł wyjść ze szpitala, zaproponowałem mu podwózkę. Nie mogłem pozwolić, aby tłukł się taksówkami. Miałem zaparkowane auto na pobliskim parkingu przy szpitalu. Nie chcąc, aby chłopak musiał iść tyle drogi, podjechałem pod samo wejście. 

Od Apolline CD Keyi

  Znałam już te urokliwe pokoje przesłuchań. Byłam w jednym, gdy przesłuchiwali mnie w sprawie śmierci męża, byłam raz w jednym, gdy członek mafii Carrein został złapany i zdradził moje nazwisko, w jeszcze innym byłam w sprawie kradzieży, później napadu, gdzieś w międzyczasie z powodu włamania. 
   Czułam się w pewnym sensie związana z takimi pokojami, towarzyszyły mi w wielu krytycznych momentach życia. Ich ściany słyszały więcej kłamstw z moich ust niż sfałszowane papiery w mojej korporacji.
   Mimo to nie lubiłam przesłuchania samego w sobie. Ciągle siedzenie, niekończące się pytania, klimat jak w kostnicy i nudne wspominanie najmniejszych szczegółów to nie było coś dla mnie. Ale jak trzeba, to nie ma wyproś.

Od Vincenta CD Kiry

Gdyby nie to, że na ogół przy innych starałem się nie ukazywać gniewu, mało brakowało, a pierwszym zadaniem nowego członka Carrein byłoby ukrycie zwłok. Właśnie... zwłoki. Spojrzałem się znacząco na Alyssę. Co ona tu do cholery robiła?
- Nie powinno ciebie tutaj być - stwierdziłem, patrząc wprost w jej oczy. Głową wykonałem lekki ruch w stronę drzwi, sugerując jej, by opuściła pomieszczenie.